Budżet domowy

Budżet domowy

Budżet domowy

Nie ma co, zaczęło sprawdzać się popularne powiedzenie, które w niektórych miejscach i kulturach uznawane jest za przekleństwo „obyś żył w ciekawych czasach”.

Tak, to takie czasy: inflacja goni, Rosja się zbroi, polski rząd przysypia, a Europa nie umie dźwignąć się z koronki.

Można by rzec, ale cyrk, gdyby nie to, że sytuacja wcale nie jest zabawna.

Wręcz przeciwnie, szykuj się na jeszcze gorsze czasy, kończ z luksusem i dbaj o budżet domowy.

Pieniądze są ci potrzebne, tylko…

Nie wiem, o co chodzi w tym budżecie

Niby teoretycznie słyszałeś o budżecie domowym i nawet ktoś ci powiedział, że warto spisywać wydatki, po to, by wiedzieć, na czym stoisz.

Teoretycznie masz pojęcia, ale w praktyce myślisz, że budżet domowy do niczego nie jest ci potrzebny, świetnie liczysz w głowie i nie widzisz powodu, by cokolwiek spisywać.

Myślisz też, że ten cały budżet jest zbędny i strasznie nudny, a nic z tego nie wynika.

Pozbądź się tych stereotypów.

Budżet domowy jest niezbędny, bo musisz wiedzieć, dokąd wędruje każda zarobiona przez ciebie złotówka, aby zabezpieczyć swoją rodziną przed naprawę trudnymi czasami.

Po prostu to zrób

Oczywiście, znajdziesz mnóstwo programów, usprawnień i arkuszy w Internecie.

Będą tam nie tylko atrakcyjne druki, piękne grafiki i nawet wykaz kategorii wydatków.

Tylko do niczego nie jest ci to potrzebne.

W budżecie domowym najważniejsza jest prostota, a aby go prowadzić, wystarczy kartka papieru czy notes i dobra wola.

O to jest najtrudniej, bo zazwyczaj brakuje nam cierpliwości.

Ach i jeszcze jedno, nie martw się, jeszcze twój pierwszy, a nawet drugi budżet się nie dopnie.

Jeśli nie udaje się to polskiemu rządowi, niby jakim cudem ma udać się tobie.

Z drugiej strony, nie zapominaj, że sukces oznacza, że możesz zostać premierem, a przynajmniej ministrem finansów.

Do dzieła. Spisz dochody

To przyjemna część zadania.

Spisujesz wszystkie swoje dochody, zaczynając od tych, które otrzymujesz regularnie: wynagrodzenie, świadczenia socjalne, alimenty, dochody z inwestycji i tak dalej.

Być może masz także dochody nieregularne: co jakiś czas wpada ci nagroda, trzynastka, wynagrodzenie z umowy zlecenia i tak dalej.

To kolejna rubryka, która mieści się obok tej z dochodami regularnymi.

Te dochody, bardzo trudno zaplanować, tylko próbuj nad nimi czuwać, zwłaszcza że zmusza cię do tego nie tylko budżet.

Ale także i polski ład z ulgą dla klasy średniej, która pilnuje cię, abyś nie wzbogacił się ponad 12 tysięcy brutto w miesiącu – https://zarobki.pracuj.pl/kalkulator-wynagrodzen

Teraz wydatki. Robi się niemiło

To zawsze przykry moment, musimy zająć się tym, co niezbyt miłe.

Najpierw wydatki stałe: koszty utrzymania mieszkania, sprawowania opieki nad dziećmi, raty kredytów czy ubezpieczenia.

Dalej pora na wydzielenie podstawowych kategorii budżetowych.

Najprostszy podział to jedzenie, chemia i kosmetyki, usługi, rozrywka i ubrania.

Proste, prawda?

Wszystko jest kwestią właściwej klasyfikacji, bo musisz konsekwentnie pamiętać, czy kolacja w restauracji to wydatek na jedzenie, czy na rozrywkę.

Teraz pora na odjęcie wydatków od dochodów, tylko tych, które otrzymujesz regularnie.

Bonusy zostawiasz sobie na później.

Zostało ci sporo na plusie?

Cudownie, masz wspaniały budżet i spore oszczędności.

Niekoniecznie? Pora na ostre cięcia.

Zacznij od szukania oszczędności w kosztach stałych i nie myśl sobie, nie ma problemu, dołożę z tych niezbyt regularnych dochodów.

Nie dołożysz, bo masz jeszcze wydatki nieregularne, takie jak wakacje, książki szkolne czy wizyty lekarskie.

To na to powinnaś przeznaczyć dochody otrzymywane niesystematycznie.